Jeste¶my w wc w przydroznej stacji benzynowej. Gosia, bo tak mia³a na imiê, zaczê³a siê przegl±daæ w lustrze, a ja zamkn±³em drzwi. Stan±³em za ni± i obejmuj±c zacz±³em j± ca³owaæ po szyi. Mia³a d³ugie w³osy, wiêc co chwilê je odgarnia³em. Nie opiera³a siê, co chwile lekko ko³ysz±c. Zacz±³em g³askaæ j± po piersiach. By³y twarde, przez koszulkê czu³em jej sutki. Sta³em za ni± przyci¶niêty do niej, opiera³a siê o umywalkê. Mój maluch sta³ niesamowicie. Je¼dzi³em po jej ty³eczku ³apami. Odwróci³a siê, wszed³em miedzy jej nogi i zacz±³em ca³owaæ. Nagle niespodziewanie zadar³a lekko sukienkê mówi±c: - li¿ mi teraz szybko. Prawie upad³em na kolana, podwin±³em jej sukienkê wy¿ej i zagl±daj±c tam zobaczy³em delikatne majteczki. Na zdejmowanie nie by³o czasu, wiêc je lekko odsun±³em i zacz±³em pie¶ciæ jêzykiem jej dziurkê. By³a nie¼le mokra, jêzyk ¶lizga³ mi siê bez ¿adnych oporów, pachnia³a kobieco, delikatnie. Podniecenie jej otworka by³o widoczne. Opu¶ci³em jej majteczki i zdj±³em, wierci³em jêzykiem g³êboko. Jedn± nogê podnios³em wy¿ej i rozchyli³em jej uda. Jêcza³a, ci±gnê³a mnie za w³osy. Jej orgazm by³ jaki¶ inny, znieruchomia³a na d³u¿sz± chwilê, ¶cisnê³a mnie nog± i opad³a z si³, g³adzi³a mnie po g³owie. - no, Gosiu, zmiana, bo pêknê nie czeka³a, zamienili¶my siê miejscami, rozpina³em spodnie, wydoby³em ptaka i zgrabnie bez ¿adnych wstêpów znikn±³ w jej buzi. Ssa³a a¿ mi³o, ja ju¿ by³em nie¼le nakrêcony, wiêc d³ugo nie trzeba. - dochodzê - szepn±³em, a ona patrz±c mi w oczy wsunê³a go g³êbiej w gard³o, tego nie wytrzyma³em, by³em chyba trochê brutalny, ale wciska³em siê w jej buzie ile siê da³o, bez szarpniêæ, ale g³êboko. Nic sobie z tego nie robi³a. Trzyma³a mnie za j±dra wyczekuj±c. Ho, ho czu³em jak lawina spermy wdziera siê w jej gard³o, czu³a to, ale nie przerywa³a, ssa³a g³êboko nie wysuwaj±c, a¿ mnie ciarki przechodzi³y, napiêcie opada³o, a ja czu³em, ¿e ze mnie wszystko uchodzi w gard³o. Pomaga³a mi rêk± do koñca. - uff, jeste¶ ¶wietna, ale numer, to by³o super.
|